Napisali o nas: Strom jest żółty

Magazine Profi 5/2012

 

 

Główną dziedziną działalności firmy Strom Export są maszyny do opracowania gleby. Oprócz nich Czesi poświęcają się także mulczerom i technice transportowej. W tym sezonie dokładnie przetestowaliśmy trójrzędowy uniwersalny spulchniacz Ecoland, który firma Strom Export oferuje z szerokością roboczą 3,5 m. Czterorzędowa wersja ma szerokość roboczą aż 6 m. Trójrzędowy Ecoland jest dostarczany także jako półniesiony wariant z oznaczeniem RT i ten także testowaliśmy. Tańszy niesiony wariant jest oznaczony literą R. Zasada pół-niesionego uchwycenia jest prosta: do normalnego trzypunktowego zawieszenia zostanie wkręcony dyszel, na który w przedniej części znajduje liniał ciągnący, który zostanie przymocowany do dolnych ramion zawieszenia. Niestety ta poprzecznica ze swymi 103 cm jest stosunkowo szeroka i tak dalece przekracza najszerszy rozmiar kategorii III (96,5 cm). My z naszym zawieszeniem ledwo ledwo zmieściliśmy się, co zawsze nie musi się udać. Było by zatem właściwe, aby Strom Export wyregulował poprzecznicę. Inaczej połączenie przebiegło bez problemów, przewód hydrauliczny jest zabezpieczony plastikową spiralą i czysto przymocowane, to znaczy, że znajduje się poza obszarem możliwego uszkodzenia. Dzięki liniałowi i dyszlowi z długością 2,15 m można z maszyną wykonywań nawet ostre skręty. Mimo to Ecoland nie jest ze względu do zawieszenia zbyt zręczny, ponieważ jego całkowita długość osiąga 6,3 m i porusza się po packer-walcu. S dyszlem w wykonaniu RT można co najmniej podczas płytkiej pracy ciężkiego uniwersalnego 3metrového spulchniacza zastosować także traktor z mocą do 120 koni mechanicznych, chociaż siła podnoszenia zaledwie wystarczy.

Jasny żółty lśniący kolor zwraca uwagę już z oddali. Na maszynie Ecoland 3000 RT od firmy Strom podobał nam się nie tylko kolor.Na życzenie jest dostarczany dyszel ciągnący, który ma stronie ciągnika liniał ciągnący…

Konstrukcja spulchniacza jest faktycznie dokładna

Ramy spulchniacza są wyprodukowane z profili 120 x120 mm i według firmy Strom mają grubość 8 mm. Na ramie zostało przymocowanych dziesięć lemieszy wyposażonych zabezpieczeniem przeciwko przeciążeniu. Za nimi znajduje się szereg tarczy wyrównujących i walec wzmacniający. Niestety na testowanej maszynie ostrza maszyny zostały rozmieszczone nierównomiernie. Ale ponieważ są dokręcone, jest możliwe, że w wypadku wątpliwości można ich posunąć. Przez przeliczenie wychodzi szerokość między poszczególnymi ostrzami 30 cm, co odpowiada szerokości roboczej 3,15 m. Wysokość ramy 85 cm przedstawia we swej klasie nowe podziałki, tak samo jak średnica wewnętrzna (współczynnik luminacji) 85 cm. Ochrona przed przeciążeniem jest wyprodukowana z dwu wertykalnych sprężyn spiralowych, których moment zabezpieczenia odpowiada 550 daN. Dlatego w ciągu naszego testu wszystkie nasze lemiesze pracowały poprawnie i prawidłowo, nawet kiedy pracowaliśmy w bardzo suchej glebie lub w głębokości ornej. Momentu zabezpieczenia nie można zatrzymać. Jeżeli lemiesz natrafi na przeszkodę, może się wychylić aż o 30 cm do tyłu lub w dół, do strony albo to jest prawie niemożliwe. Uchwycenie zostało zaprojektowane jako bez konieczności konserwacji. Grządziele są wyprodukowane z ciężkiej (masywnej) stali płaskiej. Najpierw są prowadzone prawie że paralelnie w kierunku do tyłu do ramy, potem grządziel zacznie się zginać lekkim łukiem w dół. W dolnej części grządzieli są umieszczone otwory do uchwycenia świdrów, albo raczej skrzydełek bocznych.
Dla celów testowania Strom wypożyczył nam zestaw wąskich świdrów 60 mm, ze skrzydłami 365 mm i zestaw 100 mm szerokich świdrów. Z dopłatą 280 € jest dostarczany także system do szybkiej wymiany. Nad lemieszami są osadzone różnie nakierowane (nakręcone), 60 mm szerokie blachy prostownicze.

Wąskim lemieszem jest możliwe przez dokręcenie skrzydełek dostosowanie do płytkiej pracy. Tzw. szeroki lemiesz z szerokością 100 mm ma tylko ograniczone zastosowanie. Które zostanie dokręcone na trzypunktowe zawieszenie spulchniaczaBezpieczniki mechaniczne przeciwko przeciążeniu nie wymagają konserwacji i utrzymają lemiesze bezpieczne nawet w suchej glebie

Wąskie świdry ze skrzydełkami bocznymi zastosowaliśmy do obróbki ścierniska. Śruby są dobrze chronione w cieniu świdrów. Oczywiście przed odkręceniem, trzeba z nich koniecznie usunąć kawałki gleby.

Świdry z tymi skrzydełkami mają znacznie głębszą szerokość roboczą. To uniemożliwia bardzo płytką i jednocześnie pracę po całej powierzchni, ponieważ, kiedy ostrze świdra jest już głęboko zanurzone w glebie, skrzydełka nawet jej nie dotkną. Dlatego z takim wyposażeniem musieliśmy pracować w głębokości 8 cm, by osiągnęliśmy wymagany wynik. Dla wielu rolników podczas obróbki ścierniska jest to za dużo. Owszem z drugiej strony oznacza to bezpieczne wgłębienie nawet w twardych glebach.
Efekt mieszania jest porządny, i to nawet przez to, że gleba z powodu ostrego kąta grządzieli  jest raczej zsuwana niż przewracana. Wąskie świdry są odpowiednie także dla pracy głębokościowej. My pracowaliśmy z Ecolandem wygodnie aż do głębokości ornej. Maksymalna głębokość może być aż 32 cm, jeżeli jest to konieczne. Maszyna podczas naszego testu na zbożowych i kukurydzianych ścierniskach nie zapychała się.
Świdry z szerokością 100 mm nie za bardzo wykorzystywaliśmy, ponieważ wąskie świdry były dla warunków naszego ścierniska i późniejszych prac całkowicie dodatkowe.
Osiem wypukłych tarczy wyrównujących pracowało czysto i są już częścią składową wyposażenia standardowego. Nie są karbowane (nacinane), mają średnicę 40 cm i łożyska bez konieczności konserwacji. Tarcze są uchwycone po dwa na cztero-krawędziowej belce i są zabezpieczone gumowymi wałkami przed przeciążeniu. Ponieważ ich belka jest połączona z poprzecznicą, ich ustawienie będzie tylko sporadyczne, jeżeli są z małym wysiłkiem raz ustawione do optymalnej pozycji.
Dla indywidualnego ustawienia szeregu tarczy Strom zastosował dwa cięgna mechaniczne. Można z nimi obracać tylko na przemian, by nie doszło do ich zaklinowania i w dodatku t tu brakuje podziałka. Zaletą cięgien jest możliwość płynnego ustawienia w zależności od aktualnych warunków glebowych i resztkach pożniwnych. Wyrównanie jest potem w wszystkich warunkach rzeczywiście dobre.
Płyty boczne utrzymują glebę w ramach roboczej szerokości maszyny. Są uchwycone na belkach teleskopowych tak, aby było możliwe zabezpieczyć ich w pozycji roboczej lub transportowej. Otwory wzdłużne pozwalają dostosować się do wysokości roboczej.
Koniec maszyny tworzy walec wzmacniający, uchwycony kołnierzami w dwu wyraźnie zgiętych belkach. Rama jest ustawiona hydraulicznie za pomocą walca z podwójnym działaniem. A więc głębokość roboczą może wygodnie hydraulicznie zmieniać przez nasadzenie hydro-klipsów na tłoczysku walca. Ta zasada jest znana i dobrze działa, ale życzylibyśmy sobie więcej możliwości ustawienia, ponieważ są do dyspozycji tylko cztery klipsy z grubością 20 aż 40 mm, które w porównaniu z ustawieniem za pomocą płyty dziurkowanej nie umożliwiają tak dokładnego ustawienia.
Na uwrocie i do jazdy po drodze jest spulchniacz podniesiony za pomocą walców i dolnych ramion zawieszenia. Dla bezpiecznej jazdy można zamknąć walec hydrauliczny za pomocą zaworu manualnego. Podczas płytkiej pracy wystarczy całkowicie podnieść maszynę na uwrocie  tylko za pomocą walca. Ogólnie są takie uchwycenia zaletą, nie możemy owszem zapomnieć, że w półniesionym wykonaniu nie przenosi prawie żadnego obciążenia na traktor i temu brakuje siła. To dotyczy także Ecolandu, owszem z drugiej strony pozostaje możliwość odkręcenia dyszla i za pomocą trzypunktowego zawieszenia przymocować maszynę wprost na traktor z odpowiednią wielkością.
Walec wzmacniający firmy Strom Export nazywa się Roadpacker, ponieważ jest odpowiedni także dla jazdy po drodze do szybkości 25 km/h. Chodzi o walec z gumy naturalnej z średnicą 580 mm. Między poszczególnymi pierścieniami są osadzone zbieracze (skrobaki) nastawne, które utrzymują walec w stanie czystym. Tak można jeździć po drodze bez tego, aby na niej było przenoszona wielka ilość gleby. Jazda po drodze jest bardzo dobra i nawet na uszkodzonych ścieżkach polnych spulchniacz porusza się bez problemów. Walec w sumie wykonuje bardzo dobrą pracę, ale na wilgotnych i lepkich glebach jest naszym zdaniem zbyt ciężki, ponieważ zapadnie i ciśnie się całym profilem i nie tylko ostrza, to znaczy, że może dochodzić do powierzchniowego wzmacniania gleby. Ale dla takich gleb ma Strom Export w ofercie także inne walce, które owszem nie mogą służyć jako podwozie.
Walec jest uchwycony kołnierzami na stabilnej ramie i dzięki walcowi hydraulicznemu można go łatwo wymienić. Uchwycony jest obustronnie w łożyskach, które są bardzo dobrze dostępne do konserwacji a w ciągu pracy praktycznie nie są zabrudzane.

Tarcze wyrównujące wykonują czystą pracę, jeżeli są właściwie ustawione. Łożyska nie wymagają konserwacji.Zmiana wysokości jest wykonywana hydraulicznie. Tor tłoczyska ograniczają klipsy – to jest dobre, ale potrzebne by było lepsze stopniowanie.

Zwięzły przegląd szczegółów:

• Podobało nam się oświetlenie i tabliczki ostrzegawcze, za które Strom Export wymaga dopłatę 500 eur. Uchwycenie kabli by owszem mogło być ulepszone.
• Stabilność, opracowanie i jakość lakieru zrobiły na nas dobre wrażenie.
• Olej hydrauliczny przecieka przez spulchniacz do walca mocnymi przewodami (wężami), odpornymi na uszkodzenie.
• Podstawowa cena maszyny wynosi 26 280 eur. Testowane wykonanie z lemieszami i oświetleniami kosztuje 27 750 eur.

Podsumowanie:

Strom Export nam z Ecolandem 3000 RT udostępnił do testowania interesujący spulchniacz. Dzięki półniesionej konstrukcji może być ciężki, 3 m szeroki uniwersalny spulchniacz wygodnie zastosować do płytkiej pracy z traktorem z mocą mniejszą niż 120 koni mechanicznych. Dla głębszej pracy musi być zastosowany mocniejszy traktor z odpowiednią masą, ponieważ półniesiona konstrukcja przenosi tylko minimalne obciążeni. Opracowanie i części robocze są ciężkie (masywne), co potwierdza specjalizacją czeskiego producenta na maszyny z szerokim rozstawem.
Ecoland robi dobre wrażenie podczas płytkiej i głębokiej pracy w rozkruszonych glebach. System dla łatwej zmiany świdrów dzięki dobrze dostępnym śrubom wcale nam nie brakował Strom Export powinien ulepszyć uchwycenie świdra pod skrzydełkami, ponieważ z powodu nich nie jest możliwe wykonywanie płytkiej podorywki. Z nimi natomiast spulchniacz zawsze bezpiecznie wgłębi się .
Cenowo jest spulchniacz w cenniku powyżej średniej wartości. Strom Export to tłumaczy odpowiednim wyborem materiału i wyposażeniem maszyny a swą rolę będzie oczywiście odgrywała także sztuka targowania kupca.

Ocena testu:

Tak ocenia Ecoland 3000 RT firmy Strom Export fachowiec
(Skala ocen: ++ = bardzo dobry, + = dobry, o = przeciętny, – = poniżej przeciętnego , — = zły)

Technika:
Liniał
Wysokość ramy/średnica wewn.++
Narzędzie porównawcze++
Walec wzmacniający+
Jakość pracy:
Jakość przemieszania (płytka/praca głęboka)o/+
Skłonność do zatykania maszyn++
Porównanie+
Kruszenie+
Wzmacnianie+
Zapotrzebowanie siły do podniesienia++
Manipulacja:
Podłączenie/odłączenie+
Przebudowa do pozycji transportowej+
Ustawienie głębokości roboczej (zasada/stopniowanie)+/o
Ustawienie pustych tarczy
Wymiana świdrówo
Ogólnie:
Oświetlenie+
Stabilność/opracowanie+
Jakość lakieru++
Dokumentacjao
Szerokość transportowa+
Konserwacja+

 

PARAMETRY – Strom Ecoland 3000 RT

Szerokość robocza3,15 m
Szerokość transportowa2,99 m
Długość transportowa (wł. dyszla 2,15 m)6,30 m
Masa (wł. dyszla)2 800 kg
Ilość rzędów3
Odległość rzędów80 cm
Wysokość ramy85 cm
Ilość lemieszy10
Szerokość wąskiego lemiesza60 mm
Szerokość lemiesza100 mm
Skrzydła (dwuczęściowe)365 mm
Rozstaw lemieszy30 cm
Ilość tarczy / średnica8 / 40 mm
Rozmiar ramy głównej120 x 120 mm
Bezpiecznik przeciwko przeciążeniu (moment rozruchowy)550 daN
Walec wzmacniającyRoadpacker 58 cm
Kategoria podłączeniaIII
Cena testowanej maszyny bez VAT27 750 €

opublikowane w niemieckim magazynie Profi 5/2012

Nowości

Szukaj

Moja maszyna bednar

Pobierz

O nas